Pasjami....

Wpisy

  • poniedziałek, 27 sierpnia 2012
    • Z przepisów teściowej... Pijus.

      Psi żywot zony i synowej - miliony koiet w na swiecie wiedzą jak to jest, jak ukochany mąż, w którego jesteśmy zapatrzone bardziej niż w lustro i któremu chcemy się przypodobać bardziej niż komukolwiek, siada nad wymęczonym przez nas daniem, któremu poświęciłyśmy właśnie kilka godzin z naszego życia, nierzadko narażając się przy tym na uszczerbki na zdrowiu fizycznym (skaleczenia, poparzenia) i psychicznym ("Żeby tylko się nie przypaliło!") i mówi "Mama robi lepsze...".

       

      Grrr!

       

      Ale fakt faktem, swojej teściowej w kuchni zawdzięczam co nieco. Mimo tego, że ona sama gotować nie lubi, nauczyła mnie kilku rzeczy. A chyba największym skarbem, jaki z jej kuchni wyniosłam jest przepis na to ciasto.... Swoją drogą, zdecydowanie ulubione ciasto mojego męża.

       

      A że mnie w ostatni weekend mąż razem z moją mamą wmanewrował w zrobienie dwóch blach, to muszę odreagować, zamieszczam więc przepis. 

      Pijus

      

      Biszkopt:
      7 jaj
      7 łyżek cukru
      3 łyżki mąki krupczatki
      3 łyżki kakao
      płaska łyżeczka proszku do pieczenia

      Białka ubić ręcznie na sztywną pianę. Dodać cukier, ubijać przez chwilę, potem żółtka i znowu poubijać. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia wymieszać i przesiać przez sito do jajek, wymieszać dokładnie. Ciasto wylać na wyłożoną natłuszczonym papierem śniadaniowym płaską blachę, piec w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok. 17 minut.

      Masa:
      Pół litra mleka
      2 łyżki mąki pszennej
      2 łyżki mąki ziemniaczanej
      cukier waniliowy
      kostka margaryny (albo masła - lepsze wychodzi, ale trzeba bardziej uwazac, zeby się nie zwarzyło)
      pół szklanki cukru pudru

      Z mleka, mąki i cukru waniliowego ugotować budyń. Margarynę utrzeć w makutrze (donicy) z cukrem pudrem. Ucierając stopniowo dodawać wystudzony budyń.

      Lukier:
      Szklanka cukru pudru
      3 łyżki kakao
      trochę gorącej wody

      Cukier puder i kakao wymieszać dodając po trochu gorącą wodę aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji lukru (ma być na tyle płynny, żeby nie było problemu ze smarowaniem i na tyle gesty, żeby nie spłynął z ciasta).
      Lukier przygotowujemy na samym końcu


      Wystudzony biszkopt smarujemy równo masą. Na masę wykładamy nasączone wódką herbatniki. Herbatniki nasączać wódką pojedynczo i od razu układać na ciasto, zanim zdążą zmięknąć. Ilość zużytej wódki zależy od rodzaju herbatników, jak ktoś woli delikatniejsze ciasta, to polecam LU Petitki, z innymi trzeba poeksperymentować, bo każdy rodzaj herbatników pije inną ilość wódki. Wstawiamy ciasto na co najmniej pół godziny do lodówki, schłodzone herbatniki łatwiej jest smarować lukrem. Jeśli herbatniki wyjdą bardzo mokre, dobrze jest zostawić ciasto w lodówce nawet na całą noc. Po schłodzeniu, ciasto smarować lukrem.

       Przepis bierze udział w akcji

      Wypieki idealne

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 sierpnia 2012 18:29
  • piątek, 10 sierpnia 2012
    • Quilling - coś nowego.

      Jutro jedziemy na wesele. Witek uparł się, zeby kartka była robiona w domu - no bo przecież mamy nową, dobrą drukarkę ;) Wykorzystałam więc okazję i zabrałam się za coś, co kusiło mnie już od jakiegoś czasu - quilling. Efekt można zobaczyć poniżej.

       

      Może to nic specjalnie wyszukanego, czy rewelacyjnego, ale ja jestem zadowolona :) I jak na zupełnie, absolutkie pierwsza próbę, to chyba nieźle?

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      piątek, 10 sierpnia 2012 23:09
  • poniedziałek, 06 sierpnia 2012
    • Wpis bez tytułu

      

      Cukinia faszerowana na sposób mojej mamy
      Cebulę podsmażyć. Poddusić ją z marchewką, dużą ilością czosnku, papryką i według uznania, innymi warzywami.
      Cukinię wydrążyć łyżką. Wydrążony miąższ wrzucić do reszty warzyw, dusić do całkowitego rozmiękczenia. Przyprawić dobrze i dosyć pikantnie, odparować większość wody. Do gorących warzyw dodać jajko (jeśli farszu jest dużo, może być więcej niż jedno), bułkę tartą do uzyskania w miarę stałej konsystencji i starty żółty ser.
      Wydrążoną cukinię faszerować, posypać żółtym serem i piec 20-30 minut, w zależności od wielkości. Najlepsza na gorąco ;)
      I jak widać na zdjęciu, w ten sam sposób można przyrządzić patisona.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 06 sierpnia 2012 21:25
  • piątek, 03 sierpnia 2012