Pasjami....

Wpisy

  • niedziela, 25 grudnia 2011
    • Muffiny doskonałe....

      Pisałam już o przepisach na muffiny - ich prostota jest zachwycająca. Jednak te przepisy, które do tej pory sprawdziłam nie przekonały mnie do końca - muffinki wychodziły zbyt zbite, za mało puszyste. Trzecie podejście do muffinek było więc improwizowane - zmieniłam trochę proporcje i był to strzał w dziesiątkę! Wyszły naprawdę przepyszne - mięciutkie, puszyste, mokre... Takie, jak sobie wymarzyłam...

       

      Muffinki doskonałe

       

      2szklanki mąki

      3/4 szklanki cukru

      2 łyżeczki proszku do pieczenia

      1 łyżeczka sody oczyszczonej

       

      3/4 szklanki jogurtu naturalnego

      1/4 szklanki mleka

      100g masła

      2 jajka

       

      tabliczka gorzkiej czekoldy

       

       

      Masło roztopić, wymieszać łyżką z mlekiem i jajkami. W oddzielnej misce wymieszać dokładnie mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sodę. Dodać posiekaną czekoladę, a następnie wlać wymieszane mokre składniki i wymieszać wszystko niedbale i krótko łyżką. Nakładać do formy na muffiny wyłożonej papilotkami, piec 20-25min. w 200 stopniach.

       

      Wypieki idealne

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      niedziela, 25 grudnia 2011 15:27
  • czwartek, 22 grudnia 2011
  • niedziela, 18 grudnia 2011
    • Odnaleziony smak - Magdalenki

      Wreszcie! Od 2006 roku marzyłam o tym, żeby znowu zjeść magdalenki takie, jak w Hiszpanii. No i tym razem się udało...

      Przepis, z którego robiłam je tym razem to ten, który spotykałam najczęściej,a le też ten, który pierwszym razem odrzuciłam. Jednak zdecydowałam się go wypróbować i nie żałuję.

      Odtwarzałam go z pamięci, bo nigdzie nie zapisałam, a nie miałam dostępu do internetu. Proporcje zmienione, nie chciałam ich za dużo... ciasta wyszło idealnie na jedną blaszkę, 12 babeczek.

       

      Te magdalenki są cudowne! Pięknie pachną, teraz już wiem, że skórką cytrynową, są idealnie puszyste, w środku żółciutkie, z wierzchu złociste... Pokryte wspaniałą, chrupiącą otoczką. Brakuje tylko tego, żeby były ciut bardziej mokre, ale może to kwestia czasu pieczenia, sprawdzę.

       

      Następnym razem będę je raczej piekła w papilotkach, bo ciężko się je wyjmuje z foremek...

       

      Magdalenki hiszpańskie

      160g mąki

      160g cukru

      50ml oleju

      2 płaskie łyżki proszku do pieczenia

      2 jajka

      skórka z jednej cytryny

       

      Jaja utrzeć z cukrem. Gdy będą dobrze ubite, dodać olej i mąkę z proszkiem do pieczenia, dokładnie wymieszać. Na koniec wsypać drobno startą skórkę z cytryny.  Piec w formie do babek nasmarowanej tłuszczem albo w papilotkach w 180 stopniach przez 18-20 minut.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      niedziela, 18 grudnia 2011 20:38
  • czwartek, 15 grudnia 2011
  • wtorek, 13 grudnia 2011
    • Leśmian...

      Znacie Leśmiana? Głupie pytanie! na pewno znacie. Ja go ostatnio odkryłam na nowo. Na pewno będę go czytywać regularnie.

       

      Niektórzy ludzie mówią, ze literatura, czy to proza, czy poezja, powinna w nas coś zmieniać, zawsze, kiedy coś czytamy, inaczej jest tak, jakbyśmy tego nie przeczytali. Inni mówią, że czytając poznajemy siebie samych. Jak czytam Leśmiana, to dokładnie to czuję - to, że coś się we mnie zmienia i to, że lepiej znam dzięki temu samą siebie. Te wiersze tak mocno przemawiają.... Zachęcam.

       

      A to, mój, jak do tej pory, ulubiony utwór Leśmiana:

       

      Gad

      Szła z mlekiem w piersi w zielony sad,
      Aż ją w olszynie zaskoczył gad.

      Skrętami dławił, ująwszy wpół,
      Od stóp do głowy pieścił i truł.

      Uczył ją wspólnym namdlewać snem,
      Pierś głaskać w dłonie porwanym łbem,

      I od rozkoszy, trwalszej nad zgon,
      Syczeć i wić się i drgać, jak on.

      Już me zwyczaje miłosne znasz,
      Zwól, że przybiorę królewską twarz.

      Skarby dam tobie z podmorskich den,
      Zacznie się jawa - skończy się sen!

      Nie zrzucaj łuski, nie zmieniaj lic!
      Nic mi nie trzeba i nie brak nic.

      Lubię, gdy żądłem równasz mi brwi
      I z wargi nadmiar wysysasz krwi,

      I gdy się wijesz wzdłuż moich nóg,
      Łbem uderzając o łoża próg.

      Piersi ci chylę, jak z mlekiem dzban!
      Nie żądam skarbów, nie pragnę zmian.

      Słodka mi śliny wężowej treść -
      Bądź nadal gadem i truj i pieść!

      Bolesław Leśmian

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 grudnia 2011 16:29
    • Mleczne słodkości

      Dzisiaj - zabawy z mlekiem. Na jego bazie robiłam słodkości. Krówki

      Ale przepis na nie muszę chyba jeszcze dopracować.

       

      A druga słodkość to pochodzące prawdopodobnie z Argentyny dulce de leche.

       

      Dulce de leche

      3/4 l mleka

      225g cukru

      cukier waniliowy (z braku esencji)

       

      Cukier i cukier waniliowy rozpuścić w mleku, gotować na średnim ogniu aż zgęstnieje i ściemnieje, do uzyskania pożądanego efektu.

       

      Uważać, żeby sie nie przypaliło!

       

      Nie wiem, jaką konsystencję powinno mieć dulce de leche, bo jest wiele jego wersji, więc zrobiłam tak, żeby mi pasowało. Jest pyszne! Ale bardzo, bardzo słodkie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Mleczne słodkości”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 grudnia 2011 15:22
  • poniedziałek, 12 grudnia 2011
    • Babeczkowego szaleństwa ciąg dalszy - muffinki toffi

      W weekend udało mi się kupić blaszkę do pieczenia babeczek w kształcie misiów. Oczywiście, musiałam ja od razu wypróbować, upiekłam więc muffinki z czekoladą. Niestety, żadne ślady po nich się do dzisiaj nie zachowały...

      Przepis na muffinki sam w sobie zachwycił mnie swoją prostotą. Nie wymaga nawet robota! Parę minut i można wrzucac blaszkę do pieca - bez wysiłku, bez kombinowania. To proste jak raz, dwa trzy:

      1. Wymieszać składniki mokre.

      2. Wymieszać składniki suche.

      3. Wymieszać składniki suche z mokrymi.

      Trudno o coś prostszego. A efekt? Świetny! Muffinki są naprawdę smaczne, a dodatkową ich zaletą jest to, że nie potrzeba do ich zrobienia dużo jajek.

       

      Dzisiaj więc znów pokusiłam się o zrobienie muffinek. Skorzystałam z tego przepisu z zaprzyjaźnionego (mam nadzieję) bloga... Wyszły przepyszne! Na szczęście znalazło się kilka osób, które mogłam nimi poczęstować, więc nie jestem w moim sądzie odosobniona. No i ten piękny zapach toffi w trakcie przygotowania.... Polecam gorąco, mimo tego, iż ten przepis wymaga już ciut więcej wysiłku, niż ten najbardziej podstawowy...

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 12 grudnia 2011 23:07
  • czwartek, 08 grudnia 2011
    • Maagdalenki

      Zgodnie z zapowiedzią - dzisiaj babeczki. A, jako że jestem miłośniczką kuchni hiszpańskiej, postanowiłam zacząć nie od muffinów czy cupcake'ów (chociaż póki co nie wiem, jaka to różnica), ale od ukochanych i już od dawna wyczekiwanych magdalenek.

      Dzisiejsza próba to moje pierwsze w życiu podejście do jakichkolwiek babeczek. Postanowiłam skorzystać z tego przepisu, ale życie i mały trochę go zweryfikowali ;) Korzystając więc z tego, co mam w domu i czerpiąc z twórczej inwencji małego, stworzyliśmy własny przepis...

      Są przepyszne! Nie za słodkie, fajnie rumiane... Mały jest zachwycony, zaraz po tym, jak zjadł pierwszą, sam się postarał, żeby druga babeczka trafiła na jego talerzyk.... A potem chciał z babeczką jechać do szkoły!

      Pierwsze Magdalenki.

      5 jajek

      180g cukru

      320g mąki (dwie duże szklanki)

      15g proszku do pieczenia

      150ml oleju

      75ml śmietanki 12%

      50g skórki pomarańczowej kandyzowanej

       

      Ubić robotem białka, następnie, ubijając, dodać cukier, a po chwili żółtka. Ciągle ubijając dodawać kolejno: śmietankę, olej, mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i posiekaną drobno skórkę pomarańczową.

      Ciasto wylewać na blaszkę do pieczenia babeczek lub do papilotek (albo do tego i tego razem), piec 18-20 minut w temperaturze ok. 200oC.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      czwartek, 08 grudnia 2011 11:13
  • środa, 07 grudnia 2011
    • Zapowiedzi

      Dzisiaj tylko mała zapowiedź - udało mis ie kupić moje długo wyczekiwane, urodzinowe blachy do pieczenia muffinek. Trafiły się dwie - jedna na 12 średnich i jedna na 24 malutkie babeczki. Do kompletu brakuje mi tylko misiakowej... Z tej okazji chciałam już dzisiaj wcielić w życie dawno planowane przepisy babeczkowe, niestety mój kochany mąż nie przywiózł mi jajek i babeczki muszą poczekać do jutra.... Ja i mały byliśmy bardzo zawiedzeni.... za to jutro będziemy mieć sporo czasu, więc damy czadu!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      środa, 07 grudnia 2011 22:45
  • poniedziałek, 05 grudnia 2011
    • Do nasycenia...

      Tak to już ze mną jest, że jak mnie jakiś przepis zachwyci, to muszę się nim nacieszyć i powtarzam go kilkukrotnie, często przy tym eksperymentując. Ostatnio zachwycił mnie przepis na potworowe ciacha, wiec dzisiaj przystąpiłam już trzeci raz do jego wykonania, znów wprowadzając zmiany. 

      Pierwsze moje spotkanie z tym przepisem opisałam tu jakiś czas temu. drugim razem do tamtej wersji dodałam tylko trochę rodzynek i wiórki kokosowe.Dzisiejsza wersja to już trochę większy spontan. A wszystko przez to, że wczoraj nabrałam ochoty na białą czekoladę....

       

      Negatywki potworowe

      110g masła

      pół szklanki cukru białego

      pół szklanki cukru Dark Muscovado

      1 i 1/4 szklanki mąki

      pół łyżeczki sody oczyszczonej

      2,5 łyżki kakao

      2 jajka

      80g białej czekolady

      ok. 25g migdałów w płatkach

       

      Piekarnik rozgrzać do 180oC.

      Masło utrzeć w mikserze, potem dodawać kolejno cukier, mąkę wymieszaną z soda i kakao, po jednym jajku, po każdym składniku dokładnie mieszając. Na koniec dodać posiekaną czekoladę i migdały w płatkach - również delikatnie posiekane.

      Na blaszkę wyłożoną pergaminem wykładać łyżką porcje ciasta, zachowując przy tym spore odstępy (ciastka sie mocno rozlewają w trakcie pieczenia).

      Piec ok. 15 minut, zostawić na blaszce do wystygnięcia.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      tienna
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 grudnia 2011 21:43